Jedno z najskuteczniejszych zastosowań RTS to dolegliwości kobiece : zaburzenia cyklu miesiączkowego, a także ciąża, poród, inkontynencja (nietrzymanie moczu) oraz klimakterium, a nawet zaburzenia orgazmu. Kobiety generalnie lepiej reagują na masaż. Są bardziej otwarte. Łatwiej też znoszą ból w trakcie zabiegu. Potrafią lepiej siebie obserwować. Bardzo dobre efekty daje RTS u kobiet potrzebujących wsparcia emocjonalnego. W wypadku dolegliwości menstruacyjnych, poza udaniem się na zabieg do refleksoterapeuty, warto na pewno obserwować stan stopy w okolicach pól refleksowych narządów kobiecych. Pomocne okazuje się również masowanie nadgarstków i nasad kciuków oraz trzy proste ćwiczenia stóp. Masowanie wewnętrznej strony pięt przez pocieranie nogą o nogę. Podciąganie i opuszczanie brzegu stopy pod kostką wewnętrzną (minimum 10 razy). Chodzenie na zewnętrznych krawędziach stopy.
Refleksoterapia stóp
Tagi : działanie masażu stóp, homeopata, klapki, krążenie, lekarz, masaż stóp, otyłość, punkty na stopie, punkty refleksowe stóp, refleksologia, refleksoterapeuta, refleksoterapia stóp, RTS, sandałki, stopy, terapia manualna, topografia stopy, wkładki do butów, własnoręczny masaż stóp, zdrowie
Eunice Ingham stosowała początkowo waciki, przylepiane plastrem do stopy na odpowiednie punkty refleksowe, by przedłużyć działanie masażu. Odstąpiła jednak od tego ze względu na niebezpieczeństwo przedawkowania, czyli zbyt intensywnego stymulowania organizmu. Idea jednak pozostała. I gabinet reflekso-terapeutycznych osobliwości zapełnia się. Znaleźć w nim można najrozmaitsze wałki, wałeczki, rolki wykonane z drewna, gumy lub tworzywa sztucznego, wypełniane niekiedy wodą, o najrozmaitszych powierzchniach i fakturach. Dalej idą maty z wypustkami, specjalne “skarpetki”, wreszcie rozmaite wkładki do butów, niekiedy nawet magnetyczne lub na określoną chorobę, np. otyłość, wreszcie przeróżne sandałki, klapki, etc. Zazwyczaj dołączona jest do tych “najlepszych i najskuteczniejszych ulotka zachwalająca zalety i pokazują topografię stopy, żeby było wiadomo, co masować. Czy warto je kupić? Zdaniem większości refleksoterapeutów zasadniczo nie ma specjalnych przeciwwskazań, jeżeli stosujemy je należycie, jako uzupełnienie terapii manualnej (rano i wieczorem nie dłużej niż 15 minut; ewentualnie jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu terapii). Pobudzają one krążenie i pomagają lepiej poczuć własne stopy. Nie zastępują jednak samej terapii. Dotyku nie zastąpi bowiem mechaniczny nacisk. Łatwo też o przedawkowanie. Dlatego w żadnym wypadku nie należy stosować ich u dzieci. Najczęściej dołączane ulotki nie informują wcale lub niewystarczająco o przeciwwskazaniach, skutkach ubocznych i niebezpieczeństwie przedawkowania. Jeśli określone punkty na stopie zostaną zbytnio pobudzone, dojdzie raczej do pogorszenia niż do poprawy stanu zdrowia. A poza tym zupełnie za darmo można przecież pochodzić boso po miękkim naturalnym podłożu. Refleksoterapię stóp, jak każdą terapię, należy stosować z umiarem. Nadmierne pobudzenie niektórych punktów na stopie może wywołać efekt odwrotny od zamierzonego, dlatego ważne jest sprawdzenie kwalifikacji osoby, która będzie wykonywała nam zabiegi.
Czym innym jest refleksologia, rodzaj swoistej apteczki domowej, czyli masaż stóp wykonywany własnoręcznie dla uśmierzenia bólu bądź, profilaktycznie, dla wzmocnienia zdrowia. Czym innym zaś refleksoterapia, czyli profesjonalny zabieg, wykonany przez terapeutę biegłego w RTS, mającego przygotowanie medyczne. Pracuje on na podstawie wcześniejszej diagnozy postawionej we współpracy z lekarzem lub homeopatą.
W latach 30. naszego wieku amerykańska masażystka Eunice Ingham postawiła na stopy w sensie dosłownym, bo pracując z pacjentami, ograniczyła się tylko do masowania ich stóp. Doświadczenia z wielu lat praktyki zebrała w dwóch książkach o intrygujących tytułach: “Historie, które stopy mogą opowiedzieć” “Historie, które stopy opowiedziały”. Niestrudzenie przemierzała Stany Zjednoczone z wykładami i seminariami. Ale dopiero w końcu lat 50. Niemka, Hannę Marquardt, pielęgniarka, której przez przypadek trafiły do rąk książki Ingham, uczyniła z masażu stóp prawdziwą terapię medyczną. Opracowała nową topografię punktów refleksowych stopy oraz nową technikę prowadzenia zabiegów. Odkryła nieznane wcześniej możliwości leczenia. Założyła najpierw szkołę w Szwarcwaldzie, a później stworzyła jej liczne filie w Niemczech, a także w innych krajach, m.in. we Włoszech, w Szwajcarii, Izraelu, RPA, Armenii, Wykształciła już ponad pięć tysięcy terapeutów. Praktykują oni prawie na całym świecie.
